Fala upałów, która przeszła przez Polskę, niesie ze sobą poważne ryzyko dla zdrowia i życia. Szczególnie narażone są osoby, które decydują się na pozostawienie w zaparkowanym pojeździe dzieci, seniorów czy zwierząt. Nawet kilkuminutowa nieobecność kierowcy może doprowadzić do tragedii.
Dlaczego wnętrze auta nagrzewa się tak szybko?
W słoneczny dzień temperatura wewnątrz zamkniętego samochodu może wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt stopni w stosunku do temperatury na zewnątrz. Szyby działają jak szklarnia, zatrzymując ciepło, a brak wentylacji powoduje, że powietrze staje się duszne i gorące. W takich warunkach organizm dziecka lub zwierzęcia bardzo szybko się przegrzewa, co może prowadzić do udaru cieplnego, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.
Apel policji
Funkcjonariusze z Piotrkowa Trybunalskiego zwracają uwagę, że nawet krótka wizyta w sklepie czy na poczcie może okazać się tragiczna w skutkach. „Wysokie temperatury, które nam towarzyszą, mogą stanowić śmiertelne zagrożenie” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie lokalnej policji. Mundurowi przypominają, że za pozostawienie dziecka w pojeździe grożą poważne konsekwencje prawne, a w przypadku zwierząt – odpowiedzialność za znęcanie się nad nimi.
Co robić, gdy widzimy taką sytuację?
Jeśli zauważymy zamknięte dziecko lub zwierzę w samochodzie, nie wahajmy się reagować. Najpierw spróbujmy odnaleźć właściciela pojazdu, a jeśli to niemożliwe, zadzwońmy na numer alarmowy 112. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia można wybić szybę, aby udzielić pomocy – w takich przypadkach działanie w obronie koniecznej jest uzasadnione.
Pamiętajmy, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo najbliższych spoczywa na nas. Nie bagatelizujmy ryzyka, nawet jeśli wydaje się nam, że wrócimy za chwilę. Upał nie wybacza błędów.
Źródło: Policja Piotrków Trybunalski

