W minioną niedzielę kibice zgromadzeni na stadionie w Sulejowie obejrzeli zacięte spotkanie, w którym miejscowy MGKS Skalnik podejmował Polonię Gorzędów. Mecz zakończył się remisem 1:1, a losy rywalizacji rozstrzygnęły się dopiero w końcowych minutach.
Nieudany początek i gol z niczego
Gospodarze rozpoczęli spotkanie w fatalnym stylu. Już w drugiej minucie stracili bramkę, która – jak relacjonują obserwatorzy – padła zupełnie z niczego. Taki obrót spraw musiał podciąć skrzydła podopiecznym trenera, którzy od pierwszego gwizdka musieli gonić wynik.
Walka i nieskuteczność
Mimo niekorzystnego wyniku sulejowianie nie zamierzali się poddawać. Mecz obfitował w twardą walkę w środku pola, a obie drużyny stwarzały sobie sytuacje strzeleckie. Niestety, jak zgodnie podkreślali widzowie, zawiodła skuteczność – zarówno Skalnik, jak i Polonia marnowali okazje, co sprawiało, że wynik przez długi czas pozostawał niezmienny.
Karny w 88. minucie ratuje punkt
Przełom nastąpił dopiero w 88. minucie. Sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, a jedenastkę pewnie wykorzystał wyznaczony strzelec, doprowadzając do wyrównania. Dzięki temu trafieniu Skalnik uratował jeden punkt w starciu z wymagającym rywalem.
Remis 1:1 oznacza, że obie ekipy podzieliły się punktami. Dla sulejowian to cenny punkt wywalczony w dramatycznych okolicznościach, choć z pewnością pozostaje niedosyt związany z nieskutecznością i stratą gola na samym początku meczu.
Źródło: MGKS Skalnik Sulejów

