W minioną niedzielę na własnym obiekcie piłkarze Grabki Grabica zmierzyli się z drużyną Zapał Krzętów w ramach rozgrywek klasy A. Mecz zakończył się wynikiem 2:3 na korzyść gości, którzy tym samym zainkasowali komplet punktów.
Spotkanie nie ułożyło się po myśli gospodarzy. Jak przyznają sami zawodnicy, był to przeciętny występ w ich wykonaniu, a rywal potrafił to wykorzystać. Mimo ambitnej walki do ostatniego gwizdka, Grabka musiała uznać wyższość przyjezdnych.
Obie bramki dla drużyny z Grabicy zdobyli: Jacek Berensztajn, który trafił z rzutu karnego, oraz Mateusz Król, który wykorzystał błąd obrońcy i pewnie umieścił piłkę w siatce. Te trafienia nie wystarczyły jednak do zdobycia chociażby punktu.
Po końcowym gwizdku w drużynie gospodarzy słychać było rozczarowanie, ale także determinację. – Wyciągamy wnioski, pracujemy dalej i walczymy w kolejnych spotkaniach – podkreślają piłkarze Grabki. Kibice, którzy licznie zgromadzili się na trybunach, mogli liczyć na emocjonujące widowisko, choć wynik nie był dla nich satysfakcjonujący.
Dzięki tej wygranej Zapał Krzętów zainkasował trzy punkty, które z pewnością umocnią jego pozycję w tabeli. Grabka Grabica natomiast musi szybko zapomnieć o tej porażce i skoncentrować się na nadchodzących meczach, aby wrócić na zwycięską ścieżkę.
Źródło: UMKS Grabka Grabica
Fot. facebook.com

